POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 46 (3136) z dnia 2017-11-15; s. 90

Kultura / Kawiarnia Literacka

Krzysztof Siwczyk

Listy do przepaści

Dynamika, z jaką powracają co jakiś czas rytuały obywatelskiego nieposłuszeństwa, budzi mój największy podziw i trwogę jednocześnie. Nie wiem, jak do tego doszło, ale podpisuję listy słane do prezydenta albo manifesty Kultury Niepodległej. Podpisuję coś, co mnie brzydzi i fascynuje. Z jednej strony uczestniczę w rytuałach, które, wydawało mi się, określane są przez ciemne lata średniowiecza PRL. Z drugiej strony rytuały te okazują się jakimś tragicznym, ostatnim gestem niezgody dla kogoś, kto nie ma temperamentu ulicznego rozrabiaki.

Sygnatariuszy tych listów jest sporo. Paru spotkałem gdzieś, kiedyś, w innych czasach najwidoczniej, w jakimś innym kraju najpewniej. Zapewne niczym poważnym nie grozi dziś podpisywanie listów słanych do lokatora Pałacu Prezydenckiego. On raczej ich nie czyta. A nawet jeżeli czyta, to nie musi przecież od razu odpisywać. Taka korespondencyjna uległość źle świadczyłaby o majestacie sprawowanego urzędu. Najbardziej zastanawia mnie moja własna uległość i łatwość, z jaką przychodzi mi składanie podpisów zazwyczaj w słusznych, z ...

Krzysztof Siwczyk, jedyny w Polsce poeta, który jest jednocześnie krytykiem literackim, felietonistą oraz aktorem (zagrał świetnie głównego bohatera filmu Lecha Majewskiego „Wojaczek”). W 2016 r. wydał tom wierszy „Jasnopis”. Pracuje w Instytucie Mikołowskim znajdującym się w domu, w którym mieszkał Rafał Wojaczek.