POLITYKA

środa, 27 marca 2019

Polityka - nr 19 (3058) z dnia 2016-05-04; s. 66-67

Nauka

Urszula Schwarzenberg-Czerny

Łowcy polowań

Śmierć zaatakowanego zwierzęcia przestała być kulminacyjnym punktem programów przyrodniczych. Postęp techniki i ludzkiej wrażliwości zmienił sposób pokazywania drapieżników.

Nie krwawą jatką, lecz niepowodzeniem – tak kończy się większość polowań drapieżników. Złowienie pożywienia uzależnione jest od lat ćwiczenia krzepy fizycznej, bezszelestnego poruszania się, od wrodzonego sprytu i umiejętnego wykorzystywania warunków środowiska naturalnego. Seria BBC „Łowcy”, której narratorem jest David Attenborough, i którą w przyszłym tygodniu będzie można kupić na DVD z POLITYKĄ (dwie pyty, łącznie 350 minut nagrań), pokazuje wyspecjalizowane i przebiegłe drapieżniki świata i ich zwinne, równie przebiegłe ofiary. Dla obu stron polowanie jest sprawą życia i śmierci, ale przyjmowana przez drapieżnika strategia przetrwania jest ciekawsza niż sam moment zabicia ofiary ograny w nieskończoność we wcześniejszych programach przyrodniczych.

Chodzi o to, by pokazać ludziom naturę z perspektywy zwierząt. Mniejszą ingerencję w zachowanie zwierząt i ich relację ze środowiskiem umożliwiają filmowcom wynalazki techniczne. Kamery, sprzęt używany wcześniej na przykład przez wojskowych, przystosowywane są do nowych zadań podczas kilkutygodniowych, wypełnionych czekaniem planów zdjęciowych w odludnych miejscach (to taka praca: operatorzy BBC Jeff ...