POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 30 (2514) z dnia 2005-07-30; s. 25-26

Temat tygodnia / Co się dzieje w SLD

Mariusz JanickiAgnieszka Zagner  [wsp.]

Loża odstawionych

Leszek Miller i kilku innych czołowych działaczy SLD dostało, jak mówią złośliwi, skierowania do Senatorium. Były premier odmówił. Choć klucz odsuwania na senackie fotele nie jest jasny, ma to poprawić wizerunek partii. Miller z wozu, koniom lżej?

Działania Sojuszu z ostatnich tygodni wyglądają na pozór nielogicznie. Partia, której działacze jak jeden mąż mówią o powrocie do lewicowych źródeł i wartości, wybrała sobie na przewodniczącego młodego, mało doświadczonego katolika pragmatyka, od którego lewicowe deklaracje, zwłaszcza w sprawach obyczajowych, trzeba wyciągać na siłę, a i to najczęściej bez powodzenia.

Ugrupowanie, które zamierza twardo bronić swojego dorobku z ostatnich czterech lat sprawowania władzy, odstawia na boczny tor byłego premiera, który ten sukces przecież jakoś firmuje, a na dodatek byłego marszałka Sejmu (też byłego szefa rządu).

Dlaczego Janik może

Sprzeczności te jawią się jednak w innym świetle, jeśli wziąć pod uwagę, że Sojusz przypomina korporację w głębokim kryzysie, która przyjmuje strategię przetrwania. Wtedy często zatrudnia się nowego menedżera i pozwala mu na wszystko (niektórzy twierdzą, że w przypadku SLD radą nadzorczą jest Pałac Prezydencki). Dlatego Wojciech Olejniczak rządzi SLD, jak niegdyś Leszek Balcerowicz Sejmem kontraktowym, któ...