POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 12 (2950) z dnia 2014-03-19; s. 61-62

Świat

Roman Frister

Ludzie do wymiany

Izraelski MSZ chce przyłączyć do kraju żydowskie osiedla na Zachodnim Brzegu i proponuje Autonomii ich wymianę na skrawki Izraela zamieszkane przez Palestyńczyków. Ale ci wcale nie chcą do takiej Palestyny.

Z całej duszy wspieram dążenia Palestyńczyków do własnej ojczyzny (…), ale o tym, jaką cenę osobiście mamy za to zapłacić, tylko ja i moi najbliżsi powinni decydować. Człowiek nie jest monetą przechodzącą z rąk do rąk” – tak Ahmad Bakhra skomentował nowy projekt wymiany terytorialnej. Bakhra to izraelski Arab, właściciel gajów oliwnych ciągnących się wzdłuż drogi ekspresowej łączącej izraelskie wybrzeże z Galileą, a także współwłaściciel prosperującej olejarni w Um-el-Fahm, największym arabskim mieście na pograniczu państwa żydowskiego i Autonomii Palestyńskiej.

Jeśli bulwersujący projekt szefa izraelskiego MSZ Awigdora Liebermana stanie się rzeczywistością, Bakhra, jego dom, jego przedsiębiorstwo i jego rodzina – nie ruszając się z miejsca – znajdą się nagle w innym kraju. Niczego nie zmieni fakt, że Ahmad urodził się tutaj przed 46 laty i siłą rzeczy figuruje w spisie ludności jako obywatel Izraela, że jego najstarszy syn studiuje ekonomię na Uniwersytecie w Hajfie i że od lat płaci podatki w&...