POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 18 (2191) z dnia 1999-05-01; s. 34-35

Kraj

Paweł Śpiewak

Ludzie władzy

Zmianom politycznym towarzyszą przetasowania struktury społecznej. Na obrzeżach miast buduje się wille w kształcie zamków, wytworne sklepy oferują zegarki Patka, a najnowsze modele sportowych aut znajdują swoich nabywców. Ale zarazem strajki rolników, zbrojeniówki, rosnąca liczba bezrobotnych wskazują na drugi kraniec tej hierarchii. Kto więc wygrał, a kto przegrał grę rynkową, grę o pozycję? Jakie reguły rozstrzygają o awansie społecznym?

Socjologowie skłonni są uważać, że wygrali ludzie z lepszym wykształceniem, tak zwani profesjonaliści. Rysują wykresy. Najszybciej wzrastają dochody specjalistów i wyższej kadry zarządzającej, spadają relatywnie zarobki osób z wykształceniem zawodowym i podstawowym. Rośnie i to gwałtownie odstęp między "górą" i "dołem" drabiny społecznej. Maleją szanse awansu społecznego dzieci rolników oraz robotników niewykwalifikowanych.

Powiada się w tym miejscu, że struktura społeczna nabiera charakteru merytokratycznego. Lepiej przygotowani do pracy w nowoczesnej gospodarce pną się do góry. Ich zarobki są dziś stabilne, a nawet wyższe od drobnych i średnich przedsiębiorców. Jednym słowem wygrywa wiedza. "Syndrom zawodowo-kwalifikacyjny" rozstrzyga o pozycji. Więcej, rozstrzyga o karierach dzieci. 58,5 proc. potomków osób z wykształceniem wyższym również uzyskuje taki cenzus, gdy tylko 4,8 proc. dzieci z rodzin z wykształceniem podstawowym kończy szkoły wyższe. Ba, poziom edukacji wpływa na fizyczną konstytucję potomków. Dzieci inteligentów są statystycznie wyższe i zdrowsze. Średnio dzieci osób z wielkich miast z wykształceniem wyższym są o 4,5 centymetra wyższe niż dzieci ...