POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 33 (3123) z dnia 2017-08-16; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Kraj

 (MP)

Ludzkie mistrzostwa

Nasza narodowa specjalność, czyli rzut młotem, konkurencja niszowa i o nikłym potencjale społecznym (rozumianym jako chęć do naśladownictwa), dała Polsce miejsce w czołówce klasyfikacji medalowej i punktowej mistrzostw świata w lekkiej atletyce. Miłe urozmaicenie po minimalistycznym wyniku z igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Tym razem radość miała wszechstronne źródła. Medale w skokach, biegach, a wreszcie najlepsze w historii, czwarte miejsce w klasyfikacji punktowej, świadczą, że w polskiej lekkiej atletyce jest dobrze.

To były najbardziej ludzkie mistrzostwa od lat. Ludzkie, bo nieprzewidywalne i wolne od rekordowych zawrotów głowy, co może oznaczać aż tyle, że strach przed przyłapaniem na dopingu wymusił w lekkoatletycznym świecie grę fair. Albo tylko tyle, że w sezonie poolimpijskim następuje zwyczajowe rozprężenie, stąd wyniki są mało wyśrubowane, a rekordowe starania na dodatek storpedowało przenikliwe londyńskie zimno. Nieprzewidywalność miała dla wielu twarz Usaina Bolta, giganta sprintu, który zaczął swój pożegnalny start od porażki w biegu indywidualnym, ...