POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 42 (3031) z dnia 2015-10-14; s. 9

Ludzie i wydarzenia / Kraj

 (jull)

Luksusowy strzał w stopę

Władze Polskiej Grupy Zbrojeniowej zafundowały sobie limuzyny. Prezes i czterech członków zarządu demokratycznie dostało takie same samochody – najnowszy model Volvo XC 90. Cena katalogowa ok. 280 tys. zł. Przedstawicielom PGZ udało się wynegocjować znacznie lepszą cenę, bo za samochody zapłacili w sumie 1045 tys. zł. Ta niewątpliwa oszczędność nie przekonuje jednak związkowców. – Tyle pieniędzy wydać na limuzyny, kiedy branża walczy o przetrwanie, to nieporozumienie. To nie jest najlepszy moment na luksusy – mówi Zdzisław Goliszewski, przewodniczący NSZZ Solidarność w Bumarze Łabędy, który wchodzi w skład PGZ.

Podobnego zdania jest branża. – Samochody zamówili na wiosnę, kiedy nie zapowiadało się, że czeka nas polityczne trzęsienie ziemi. Taki zakup przed wyborami to strzał we własną stopę. Tym bardziej że samochody rzucają się w oczy, bo po Warszawie jeździ dosłownie kilka sztuk tego modelu – mówi jeden z prezesów z branży zbrojeniowej. Poprzednicy z Polskiego Holdingu Obronnego przyjęli zasadę, żeby członkowie zarządu jeździli ...

Zobacz także

Samochody dla zarządu