POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 7 (2337) z dnia 2002-02-16; s. 79-81

Społeczeństwo / Obyczaje

Agnieszka Niezgoda

Łzy w oczach konia

Piętnastoletni Kuba – gwiazdor filantropii

Kuba ma wielkie, sarnie oczy, pełne niezachwianej wiary, że musi ratować świat. Dzięki tym piętnastoletnim oczom sporo dotychczas osiągnął: zorganizował dwa głośne koncerty charytatywne, żeby pomóc zwierzętom, trzeci – by wesprzeć biedne dzieci. Rozmawiał ponoć z samą Madonną. Trafił na pierwsze strony gazet. Obecnie planuje nagrać własną płytę.

– To podziękowania za to, co robię – Kuba wskazuje na ściany i półki swojego nienagannie posprzątanego pokoju w gdańskiej willi. Domowe twierdze piętnastolatków zwykle wykładane są landrynkowymi bądź demonicznymi twarzami muzyczno-filmowych idoli. U Kuby wiszą plakaty z imprez Kuby. Podpis: Kuba Stępniak zaprasza na koncert. Wiszą też dyplomy, listy pochwalne, dumnie stoją nagrody – a to od Owsiaka, a to od rozmaitych organizacji. Kuba nie jest przeciętnym chłopcem. Jaki inny nastolatek potrafiłby porwać do swoich idei tabuny fachowców i gwiazd estrady? Który spośród jego gimnazjalnych kolegów w przerwach między lekcjami nie łobuzuje, ale umawia przez komórkę spotkania? Który lata po szkole samolotem do Warszawy, by dopilnować spraw? Który ma własne wizytówki? Który, gdy z zaskoczenia zadzwonić do niego z prośbą o wywiad, bez zająknięcia umiałby zacząć: Jestem zaszczycony, że tak prestiżowy tytuł postanowił mnie wesprzeć, etc. – Mam mało wolnego czasu, jednak umiem nim odpowiednio dysponować. Jak każdy nastolatek lubię muzykę, kino, książki, sport – deklaruje mimo wszystko Kuba. Vanessa Redgrave, przedstawiana w materiałach prasowych jako amerykań...