POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 4 (2942) z dnia 2014-01-22; s. 8

Ludzie i wydarzenia / Świat

Majdan bez liderów

Uczestnicy antyrządowych protestów w Kijowie przez całą mroźną niedzielę 19 stycznia brutalnie ścierali się z policją. Symbolem Majdanu, dotąd w miarę pokojowego, stał się płonący policyjny autobus. Pół setki funkcjonariuszy pobitych przez demonstrantów, obrzuconych koktajlami Mołotowa i kamieniami, trafiło do szpitali. Ranne zostały dziesiątki demonstrantów pacyfikowanych pałkami, gumowymi pociskami, gazem łzawiącym i armatką wodną.

Manifestantów (nie wiadomo, czy byli wśród nich prowokatorzy) nie kontrolowali przywódcy opozycyjnych ugrupowań, których powszechnie uważano za rzeczywistych liderów protestów. Wielotysięczny tłum nie słuchał ani Witalija Kliczki, ani Arsenija Jaceniuka – pierwszego zaatakowano gaśnicą proszkową, obu wygwizdano. Potwierdzają się zatem wcześniejsze diagnozy, że ukraińskie niezadowolenie, trochę na wzór wcześniejszych wybuchów w Tunezji albo w Libii, to ruch oddolny. Żaden z polityków nie potrafi stanąć na jego czele, nawet jeśli przywódcy opozycji są skuteczni w skrzykiwaniu Ukraińców na chaotycznie rozgadany Majdan. Niedzielne zebranie zwołali jako odpowiedź na antydemokratyczne przepisy przyjęte przez parlament w czwartek 16 stycznia podczas kuriozalnej, okraszonej bijatyką sesji.

<...