POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 34 (2921) z dnia 2013-08-21; s. 58-60

Nauka

Jacek Kubiak

Małe komórki, duży kłopot

Rozpętała się nowa naukowa burza wokół komórek macierzystych. Odkryte przez polskiego naukowca komórki o nazwie VSEL mogą zawieść pokładane w nich nadzieje – niektórzy badacze kwestionują nie tylko przypisywane im właściwości, ale nawet ich istnienie.

Prof. Mariusz Ratajczak wykrył VSELe (ang. Very Small Embryonic-Like stem cells) w 2006 r. w szpiku kostnym myszy, a u ludzi – rok później. Wstępne badania jego grupy naukowej z Uniwersytetu w Louisville w USA, w których uczestniczyło wielu Polaków, wykazały, że te niezwykle małe (stąd small w nazwie) i rzadko spotykane w organizmie komórki mają właściwości komórek macierzystych, czyli mogą przekształcać się w innego typu komórki i tkanki. Co więcej, sformułowano hipotezę, że to jedyne komórki macierzyste pluripotencjalne (czyli mogące dać początek każdej tkance w organizmie), które krążą we krwi, szukając miejsc wymagających naprawy, np. w sercu, w płucach czy każdej innej zniszczonej tkance. Liczba VSELi w organizmie miałaby maleć w trakcie starzenia się organizmu, dlatego ich zdolność naprawcza spadałaby wraz z wiekiem.

Stąd już tylko krok do hipotezy, że ich izolacja ze szpiku kostnego pacjenta lub krwi pępowinowej noworodka i wprowadzenie np. do serca po zawale powinno skłaniać VSELe do przekształcania się w komórki mięśnia sercowego ...

Komórki VSEL – są albo ich nie ma

Prof. dr hab. Mariusz Z. Ratajczak, University of Louisville, USA, i Zakład Fizjologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie:
A jednak się kręci! Komórki VSEL zostały opisane jako fizyczny byt z pokazaniem ich zdjęcia, w tym zdjęcia z mikroskopu elektronowego. Z komórkami jest jak z grzybami w lesie – jeden idzie do lasu i znajduje grzyby, a drugi chodzi po lesie, chodzi i wraca z niczym. Jego pusty koszyk nie jest dowodem, że w lesie nie ma grzybów. W moim „komórkowym” lesie już nie ja jeden znalazłem te grzyby i jestem spokojny o to, że znajdą je jeszcze inni. Czy VSELe spełnią (i w jakim stopniu) pokładane w nich nadzieje? Tego nie wiem. Gdybyśmy wiedzieli, to badania nie byłyby potrzebne. Hipoteza, że spełnią, jest – moim zdaniem – uprawniona.

Prof. dr hab. Józef Dulak i prof. dr hab. Alicja Józkowicz, Wydział Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego:
Istotą nauki jest niezależna weryfikacja wyników i gotowość do rezygnacji z nawet najbardziej atrakcyjnej hipotezy, gdy przeczą jej fakty. W przypadku komórek VSEL bardzo wcześnie, na podstawie wyjątkowo wątłych poszlak, ich odkrywcy przypisali im cechy niezwykłe, znamionujące przewrót kopernikański w biologii. Warto zauważyć, że w tym samym 2006 r. opisane zostały przez naukowców japońskich indukowane komórki pluripotencjalne, które badane są obecnie przez setki laboratoriów na całym świecie i za które przyznana została w ubiegłym roku Nagroda Nobla. Zespoły badawcze nie uczyły się technik w laboratorium odkrywcy, tylko posługiwały się opisaną metodyką.

Tymczasem prace o komórkach VSEL pochodzą prawie wyłącznie od autorów tej koncepcji, grup z nimi współpracujących lub badaczy związanych z firmą NeoStem, posiadającą prawa komercyjne do tych komórek. Publikacje czterech niezależnych zespołów nie potwierdzają pluripotencjalności VSEL i zgodnie wskazują, że uzyskuje się głównie komórki obumierające. Można autorom „opozycyjnych” prac zarzucić, że nie potrafią uzyskać komórek VSEL. A przecież Irving Weissman jest odkrywcą hematopoetycznych komórek macierzystych i jednym z największych autorytetów w tej dziedzinie. To dlatego jego praca spotkała się z takim zainteresowaniem. My z kolei zapoznaliśmy się ze szczegółowymi protokołami i sposobem wykonywania doświadczeń, gdyż przez dwa lata (do połowy 2011 r.) była w naszym zakładzie osoba będąca członkiem zespołu prof. Ratajczaka i współautorka większości analiz VSEL. Z czasem być może pojawi się więcej publikacji na temat VSEL. Prace te nie mogą być jednak motywowane ideologicznie ani komercyjnie, a uzyskiwanie „niezgodnych z oczekiwaniami” wyników nie może być podstawą do szykan.