POLITYKA

środa, 17 lipca 2019

Polityka - nr 49 (3189) z dnia 2018-12-05; s. 34-35

Społeczeństwo

Juliusz Ćwieluch

Małpie sztuczki

Polacy piją już więcej niż w PRL, więc branża nie afiszuje się z sukcesami. A tych nie brakuje. Samych „małpek” sprzedaje prawie miliard butelek rocznie.

Okrągła 10. rocznica ponownych narodzin małpek również nie może liczyć na fanfary. A byłoby co świętować, bo tracąca rynek branża alkoholi mocnych za pomocą 100-mililitrowych buteleczek w 2008 r. wróciła do gry. I to w wielkim stylu. Małpkę reanimował, a właściwie dał jej nowe życie, były lubelski polmos należący do firmy Stock. – Z badań wynikało, że w kryzysie ludzie zamierzają oszczędzać głównie na używkach. Trzeba im było dać tańszą ofertę. Ale z ceny nie dało się zejść, bo te już były na granicy opłacalności – opowiada D., który uchodzi za ojca tego ekonomicznego majstersztyku. – Skoro nie można było dać produktu za mniej, to wpadłem na pomysł, żeby dać mniej za mniej – tłumaczy.

Tak w dużym skrócie narodziła się cała linia lubelskich produktów, które łączyło jedno. Każdego było na nie stać. 5 zł za buteleczkę wódki wywróciło cały rynek do gó...