POLITYKA

Wtorek, 11 grudnia 2018

Polityka - nr 39 (3028) z dnia 2015-09-23; s. 54-55

Świat

Dawid Warszawski

Mały generał o krok od tronu

Kiedy następca następcy saudyjskiego tronu ma 30 lat, musi to budzić sensację. W państwie rządzonym przez starców ten młodzian poczyna sobie bardzo śmiało.

Podczas pierwszych czterech miesięcy piastowania swych nowych funkcji młody książę spotkał się z prezydentami Obamą i Putinem, Hollande’em i al-Sisim. Znalazł czas, by pokierować wojną w Jemenie i polityką naftową państwa. Ukrócił przynajmniej jedną pałacową intrygę, nawiązał rozmowy z zagranicznym wrogiem dworu i rozkręcił na Facebooku kampanię autopromocji adresowaną do saudyjskiej młodzieży – 60 proc. ludności państwa ma mniej niż 21 lat – za której reprezentanta się uważa. I na chwilę tylko odpoczął na ulubionych Malediwach, gdzie na przyjęcie dla przyjaciół wynajął dwie wyspy za rozsądną cenę ponad 8 mln dol. Dwutygodniowe wczasy umilała im Shakira i gwiazdor Gangnam Style Psy, Jennifer Lopez i Pitbull.

Ale Mohammed bin Salman, następca następcy saudyjskiego tronu, jest przede wszystkim – podobno – tytanem pracy. Podobno – bo tak naprawdę niewiele o nim wiadomo, mimo że decyzja jego ojca, króla Salmana, z 29 kwietnia, pozbawiająca tytułu następcy tronu mianowanego przezeń zaledwie trzy miesiące wcześniej swego brata księcia Mukrina bin Abdulaziza, postawiła Mohammeda w świetle jupiterów. ...