POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 36 (2721) z dnia 2009-09-05; s. 12-14

Temat tygodnia

Janina Paradowska

Manewry jesienne

To ma być gorąca jesień, pełna społecznych protestów i polity­cznych sporów. Tym razem kampania wyborcza zaczyna się już naprawdę; do wyborów prezydenckich został tylko rok. To już ostatnia prosta.

Reelekcja Lecha Kaczyńskiego, która dziś wydaje się zadaniem nieosiągalnym, jest chyba ostatnią szansą PiS na zachowanie politycznych wpływów; wygrana Donalda Tuska zaś jedyną nadzieją Platformy na sprawniejsze rządzenie, bez usprawiedliwień, że nic zrobić się nie da, bo przecież prezydent i tak zahamuje. Każde zresztą ugrupowanie ma nadzieje związane z tą jesienią: na zajęcie jak najlepszej pozycji startowej przed wyborami prezydenckimi i samorządowymi, aby w rok później w miarę płynnie przejść do wyborów parlamentarnych.

Sezon zaczął się bez sensacji, bo też przerwy wakacyjnej polska polityka sobie nie zafundowała. Powstanie medialnej koalicji PiS i SLD, awantura o cywilną kontrolę nad armią, rytualny spór o generałów, tym razem podległych szefowi MSWiA, awantury o stocznie i wreszcie czas rocznic sprawiły, że polska polityka tym razem sezonu ogórkowego nie miała, może tylko nieco zwolniła rytm.

Platforma gwałtownie traci poparcie, PiS rośnie – doniosła na początku minionego tygodnia „Rzeczpospolita”, a wszystkie media komentowały to wydarzenie na czołówkach jako nadzwyczajną sensację.

Badacze opinii ...