POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 17 (2295) z dnia 2001-04-28; s. 3-9

Raport

Joanna SolskaIgor T. Miecik  [wsp.]

Manifest kapitalistyczny

W klimacie Pierwszego Maja, święta pracy, warto odnotować rewolucję, jaka się u nas dokonała. Już ponad 7 mln osób – blisko dwie trzecie ogółu zatrudnionych – pracuje w którymś z 3 mln małych przedsiębiorstw. To one tworzą 55 proc. produktu krajowego brutto. To one, od dołu, od korzeni, budują w Polsce ludowy kapitalizm. Zresztą w całym rozwiniętym świecie małe firmy stały się dziś podstawą wielkich gospodarek. W Unii Europejskiej zakładów zatrudniających ponad 250 osób jest mniej niż 1 proc. Pod tym względem u nas jest już podobnie, pod innymi – niestety – ciągle nie. Co trzecia nowa firma w Polsce pada przed upływem roku od zarejestrowania, zaś w ostatnich latach – według GUS – więcej małych przedsiębiorstw znika z rynku, niż się na nim pojawia. Widomy to znak, że więcej niż zachęt jest kłód rzucanych pod nogi. A przecież to właśnie w drobnych przedsiębiorcach pokładaliśmy nadzieje na skuteczniejszą niż do tej pory walkę z bezrobociem. Wielu z nich mówi nam, że czują się jak ścigany jeleń. I to nie konkurencja poluje na nich nieustannie, ale państwo.

Walka klas

Anna i Zbigniew W., właściciele łódzkiej firmy odzieżowej. Firma ma doskonałą pozycję na rynku, dynamicznie się rozwija, a państwo W. czują się tak jak prywaciarze za komuny. – W dużych firmach, gdzie własność jest rozproszona, tego się nie czuje, ale w małych i średnich nieustannie trwa walka klasowa – konstatuje Zbigniew. – Właściciela traktuje się jak krwiopijcę, który wykorzystuje klasę robotniczą. W urzędach czuję się podejrzany, że oszukuję, nie płacę podatków i generalnie ma mi się za złe, że stać mnie na więcej. Prawda zaś jest taka, że to właśnie państwo nieustannie oszukuje mnie.

Dowiedzieli się, że pracownik, który przebywał na zwolnieniu lekarskim, za które płaci mu właściciel firmy, pracuje na czarno u konkurencji. Anna zadzwoniła do ZUS z prośbą o zweryfikowanie zwolnienia. Podała nazwę firmy i rodzaj pracy, którą wykonuje tam ich pracownik. Po kilku dniach pani z ZUS stwierdziła, że tamci odpowiedzieli, iż to nieprawda. Nikt nie usiłował sprawdzić, bo nieprzyjemnie jest gnębić pracownika.

W. nie potrafią zapomnieć upokorzenia, ...

Gorzkie żale

Na pytanie: czy małe firmy mają w Polsce obecnie dobre warunki rozwoju – 82 proc. przedsiębiorców odpowiada „nie”!

Biznesmen według GUS:

• częściej jest mężczyzną niż kobietą, chociaż z każdym rokiem ta dysproporcja maleje;

• staje się coraz młodszy. W połowie lat 90. nowi biznesmeni mieli najczęściej 30–39 lat lub więcej. Teraz firmy coraz częściej tworzą osoby przed 30;

• jest dość marnie przygotowany do biznesu. 46 proc. legitymuje się maturą, 25 proc. zaledwie świadectwem zasadniczej szkoły zawodowej. Tyle samo ukończyło studia wyższe lub pomaturalne – z czasem ludzi po studiach w biznesie pojawia się coraz więcej;

• przed podjęciem decyzji o założeniu firmy co drugi przedsiębiorca nie pracował zawodowo lub był zatrudniony jako pracownik fizyczny. Mając firmę, najczęściej nie zatrudniają w niej, prócz siebie, pracowników najemnych. Co czwarty był urzędnikiem. Reszta kierowała wcześniej jakąś firmą albo pracowała na stanowiskach technicznych lub inżynieryjnych – to oni najczęściej tworzą miejsca pracy dla innych;

• tylko co trzeci, a ostatnio co czwarty inwestuje w swoje przedsiębiorstwo. Reszta nie ma pieniędzy.