POLITYKA

Niedziela, 16 czerwca 2019

Polityka - nr 1 (2889) z dnia 2013-01-02; s. 42-44

Świat. Ludzie i wydarzenia 2013

Wawrzyniec Smoczyński

Mario od euro

Nie Angela Merkel, nie François Hollande. To Mario Draghi jest dziś najbardziej wpływowym człowiekiem w Europie. Od szefa Europejskiego Banku Centralnego zależy przyszłość euro, on też wytyczy Polsce drogę do przyjęcia wspólnej waluty.

Pod oranżerię pałacu Sans-Souci zajeżdża bordowe Ferrari, zza kierownicy wysiada prezes koncernu Luca Cordero di Montezemolo. Kilkanaście minut później na ten sam podjazd zawija rządowa limuzyna, a w niej prezes Europejskiego Banku Centralnego. Mario Draghi przyjechał do Poczdamu, by odebrać nagrodę medialną M100. W Sali Rafaela usłyszy za chwilę laudację od szefa Ferrari, z którym chodził do podstawówki. Ale najpierw głos zabiera niemiecki minister finansów. „Gdybym wiedział, że ta ceremonia wypadnie akurat dzisiaj, przemyślałbym swój udział” – mówi Wolfgang Schäuble z ironicznym uśmiechem na twarzy.

Jest 6 września, kilka godzin wcześniej Draghi podjął najważniejszą decyzję w historii EBC. Prezes ogłosił, że bank jest gotów skupować dowolne ilości obligacji państw strefy euro – w praktyce dał gwarancje wypłacalności Hiszpanii i Włochom, dwóm dużym krajom, które mają kłopoty finansowe. Draghi nie musiał nic kupować – sama groźba wystarczyła, by inwestorzy odstąpili od spekulacji na hiszpańskich i włoskich obligacjach. Rentowności idą w dół, ...