POLITYKA

środa, 21 sierpnia 2019

Polityka - nr 38 (2368) z dnia 2002-09-21; s. 70-72

Nauka / Astronautyka

Marcin Rotkiewicz

Mars wita was

Rosjanie zaproponowali zorganizowanie międzynarodowej załogowej wyprawy na Marsa około 2015 r. Są gotowi przeznaczyć na ten cel 7 mld dol.

W lipcu NASA obchodziła piątą rocznicę udanego lądowania na Czerwonej Planecie sondy Mars Pathfinder oraz łazika Sojourner. Choć był to niewątpliwy sukces, przyznać trzeba, że w dziedzinie wypraw kosmicznych dokonał się niewielki postęp od momentu, gdy pierwsi ludzie stanęli na Księżycu 20 lipca 1969 r. Wobec ówczesnych optymistycznych wizji załogowych lotów na Marsa lądowanie Pathfindera wyglądało na dziecinną zabawę. I to niemal w dosłownym sensie, bo Sojourner przypominał raczej zdalnie sterowany samochodzik, jakim bawią się dzieci, niż wytwór kosmicznej technologii.

Politycy amerykańscy przyznają, że entuzjazm społeczeństwa w sprawie podboju kosmosu w ostatnich latach wyraźnie osłabł. Lot człowieka na Marsa nie stanowi dziś problemu technicznego czy finansowego. Do jego urzeczywistnienia potrzebna jest przede wszystkim wola społeczeństwa. Gdy politycy wyczują, że ludzie tego chcą – do takiej wyprawy dojdzie.

Zwolennikiem zorganizowania załogowej misji jest jeden z najbardziej cenionych inżynierów z NASA – Robert Zubrin. Jego książka na ten temat – „Czas Marsa. Dlaczego i w jaki sposób powinniśmy skolonizować Czerwoną Planetę” – została wydana również w Polsce.<...

20 lat bez załogi

W 2003 r. na Marsa mają zostać wysłane dwa łaziki. Dwa lata później NASA zamierza wysłać kolejną sondę, wyposażoną w niezwykle czułe urządzenia pomiarowe – Mars Reconnaissance Orbiter. Zostanie ona wyposażona w kamerę przekazującą obraz powierzchni planety z dokładnością do 20–30 cm. Pozwoli to wybrać ewentualne miejsce lądowania astronautów. W 2007 r. NASA przewiduje umieszczenie na Marsie laboratorium, które dokona dokładnych pomiarów jego powierzchni oraz prześle dane niezbędne do planowania kolejnych misji.

W drugiej dekadzie XXI w. na Marsa polecą kolejne bezzałogowe sondy orbitalne, lądowniki i łaziki. Tym razem ich celem będzie przywiezienie próbek marsjańskiego gruntu. Ta niezwykle trudna misja rozpocznie się nie wcześniej niż w 2011 r. Próbki gruntu i skał powinny dotrzeć na Ziemię pomiędzy 2014 a 2016 r.

Polska na Marsie?

W 2000 r. Mars Society ogłosiło międzynarodowy konkurs na projekt pojazdu, którym astronauci będą mogli przemieszczać się po powierzchni Czerwonej Planety. Spośród nadesłanych 22 propozycji amerykańscy specjaliści wybrali pięć, nad którymi będą trwały dalsze prace współfinansowane przez towarzystwo. W finale tego konkursu znalazł się projekt przygotowany przez zespół inżynierów z Instytutu Technologii Maszyn i Automatyzacji Politechniki Wrocławskiej. Polski pojazd jest przeznaczony dla trzyosobowej załogi (a w sytuacjach awaryjnych czteroosobowej), będzie miał zasięg 400 km od marsjańskiej bazy i zapewni załodze bezpieczne warunki pracy przez 45 dni.