POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 48 (2532) z dnia 2005-12-03; s. 18

Komentarze

Janina Paradowska

Marsze wolności idą i... utykają

Kto ukarze rasistów i faszystów?

W kilkunastu miastach odbyły się wiece w obronie prawa do wolności zgromadzeń i wygłaszania poglądów, również odmiennych od tych, które podziela większość społeczeństwa.

Dobrze, że te protesty się odbyły, że przez kilka dni trwała w Polsce dyskusja na temat zagrożeń dla demokracji i jej podstawowych wartości takich jak wolność słowa i zgromadzeń. Dobrze, że władze samorządowe wydające decyzje w sprawie zgromadzeń tym razem nie uległy koniunkturalnemu przekonaniu, że trzeba podobać się przede wszystkim ekipie, która objęła władzę i która nie ukrywa, że pojęcie tolerancji dla odmienności jest jej obce. Dobrze, że odezwały się środowiska opiniotwórcze, a nawet kandydat na nowego rzecznika praw obywatelskich dr Janusz Kochanowski, który jeszcze kilka miesięcy temu popierał Lecha Kaczyńskiego, zakazującego marszu w stolicy, a teraz zmienił zdanie i docenił fakt „obywatelskiego ożywienia”. Gorzej, że jeszcze w dniu, kiedy wiece się odbywały, politycy rządzącego Prawa i Sprawiedliwości opowiadali się za zakazami, ...