POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 9 (2694) z dnia 2009-02-28; s. 74-75

Nauka

Karol Jałochowski

Matematyczna ikebana

W siedemnastowiecznej Japonii narodziła się sangaku – tradycja stawiania i rozwiązywania zagadek matematycznych, zapisywanych na drewnianych tabliczkach.

Na początku XVII w. do władzy w Japonii doszli szoguni Tokugawa. Potem, głównie pod pretekstem powstrzymania portugalskich jezuitów przed chrystianizowaniem wyznających buddyzm i szintoizm obywateli, trzeci z nich, Tokugawa Iemitsu, zapieczętował Japonię, odcinając ją od wpływów z Zachodu. Kontakty, zredukowane niemal wyłącznie do wymiany handlowej z Chińczykami i Holendrami, odbywać się miały za pośrednictwem tych ostatnich, którym przyznano małą, sztuczną wyspę Dejima w Zatoce Nagasaki. Próby opuszczenia kraju karane były śmiercią.

Paradoksalnie, dla kultury i częściowo również nauki japońskiej był to okres wyjątkowo udany. Kwitła medycyna, subtelnych rysów nabierała architektura, muzyka, literatura, grafika, malarstwo, poezja, teatr, taniec i rzemiosło. Ostateczną formę zyskała ceremonia parzenia herbaty. Jak żółwie słoniowe na Galapagos czy ptaki kiwi na Nowej Zelandii, w niemal całkowitej izolacji, ewoluowała też matematyka. W holenderskich zapiskach okrętowych widnieją co prawda nazwiska dwóch pasażerów, którzy w połowie XVII w. udali się do Europy, ale potem ślad po nich ginie, ...