POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 7 (9) z dnia 2017-06-27; Pomocnik Historyczny. 3/2017. Dzieje Indii; s. 168-170

Paulina Wilk

Materia polityczna

Mahatma Gandhi twierdził, że prostota i łagodność tkania pozwalają tworzyć lepsze, równiejsze społeczeństwo. Obecny premier Indii dorzuca, że można jeszcze na tym świetnie zarobić.

Selfie w sari. Minister tekstyliów (w Indiach jest i takie ministerstwo), 41-letnia Smriti Irani, postanowiła w 2016 r. rozruszać zaśniedziałe kołowrotki włókiennictwa nad Gangesem i rozpoczęła kampanię społecznościową #IWearHandloom (#noszęręcznietkane). Zaczęła od zdjęcia w ciemnoniebieskim sari zrobionym przy drewnianym krośnie gdzieś w ubogim stanie Bihar. Na prośbę, by inni entuzjaści tradycyjnych tkanin też zrobili sobie w nich selfie, zareagowały aż 22 mln osób na Twitterze, a w ciągu pierwszej doby kampanię wzmiankowało blisko 6 mln użytkowników Facebooka. Wniosek? Ręczne tkactwo nie jest przeżytkiem, budzi podziw, który można przemienić w potężny trend. I spieniężyć.

Takie popisowe chwyty są przez indyjskich rządzących stosowane rzadko. Ale Irani przebija popularnością pozostałych członków rządu. Była finalistką konkursu Miss India, gwiazdą popularnego serialu „Teściowa także była kiedyś synową”, została aż pięciokrotnie uznana za najlepszą aktorkę telewizyjną nad Gangesem. Polityką zajmuje się od 14 lat. I ma plan, jak ...