POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 42 (3081) z dnia 2016-10-12; s. 30-31

Ogląd i pogląd

Andrzej Lubowski

Mateusz w krainie czarów

„Gdybyśmy mieli blachy, tobyśmy produkowali konserwy, ale nie mamy mięsa” – te słowa, przypisywane Władysławowi Gomułce, przypominam wicepremierowi Mateuszowi Morawieckiemu, który swym wizjonerstwem oczarował prezesa PiS.

Jeśli spełnią się jego odważne wizje w rodzaju: za 10 lat po Polsce będzie jeździć milion polskich elektrycznych samochodów – czapki z głów. Szkopuł w tym, że jeśli okażą się mrzonką, w kierunku której będziemy podążać, słono wszyscy za to zapłacimy.

Wygląda na to, że zarówno Mateusz Morawiecki, jak i Jarosław Gowin zrozumieli, że imitacja i montaż tego, co wymyślili inni, to na dłuższą metę kiepski pomysł na sukces. A zatem trzeba nam innowacyjnej gospodarki, i taką chcą budować. Cel szczytny. Ale póki co wiara w sukces ich zamierzeń jest niczym nadzieja, że Legia wyeliminuje Real i Borussię. Czyli na przekór faktom i logice.

Skąd ten sceptycyzm? Stąd, że pod względem innowacyjności wleczemy się w ogonie Europy, a radykalna poprawa tego stanu rzeczy to zadanie trudne i na długie lata. Na zamówienie Ministerstwa Nauki powstała właśnie Biała Księga Innowacji. Jako swe wytyczne identyfikuje plan Morawieckiego i strategię Gowina. BKI to kolorowy dokument pełen eleganckich wykresów i szumnych zapowiedzi. Na odległ...

Andrzej Lubowski – ekonomista, publicysta, autor książek, specjalista w dziedzinie zarządzania. Absolwent warszawskiej SGH, Uniwersytetu Berkeley oraz Uniwersytetu Stanforda. Przez blisko 20 lat pracował w amerykańskim sektorze finansowym. Członek rad nadzorczych polskich i amerykańskich firm, doradca organizacji non profit.