POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 41 (3030) z dnia 2015-10-07; s. 34-36

Społeczeństwo

Joanna Podgórska

Matka Polka na telefon

Rozmowa z dr Sylwią Urbańską o kobietach emigrantkach i o tym, jak sytuacja polskich rodzin odbiega od tradycyjnej wizji

Joanna Podgórska: – O polskiej emigracji mówi się zazwyczaj w kontekście młodych, którzy wyjeżdżają zaraz po studiach, albo mobilnych profesjonalistów. Pani dała głos bohaterkom cichej rewolucji, czyli kobietom z małych miasteczek i wsi, które, zostawiając rodziny i jadąc na Zachód do pracy, stały się globalnymi robotnicami. Dlaczego?
Sylwia Urbańska: – Pierwszym impulsem były doświadczenia osobiste. Pochodzę z Podlasia. Gdy miałam kilkanaście lat, moja mama wyjechała do pracy za granicę. Tak jak wiele mam moich krewnych, kolegów i koleżanek. Wychowywaliśmy się w rodzinach na odległość. Miałam poczucie, że jesteśmy pierwszym pokoleniem, które doświadczyło tego na masową skalę.

To uruchomiło refleksję dotyczącą tego, co dzieje się z polską rodziną w sferze publicznej. A dzieje się dużo, bo macierzyństwo to temat mocno polityczny i zideologizowany. Chętnie podejmują go politycy, hierarchowie Kościoła, eksperci do spraw rodziny i wszyscy ci, których nazywamy „przedsiębiorcami moralnymi”. Pierwsza konstatacja była taka, że to, co mogłam obserwować w małych miasteczkach ...

Sylwia Urbańska, socjolożka, pracuje w Instytucie Socjologii UW. W serii monografie FNP ukazała się jej książka „Matka Polka na odległość. Z doświadczeń migracyjnych robotnic 1989–2010”, Wyd. UMK Toruń.