POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 4 (2892) z dnia 2013-01-23; s. 20-22

Kraj

Joanna Cieśla

Mąż, kominek, kotek, piesek

Rozmowa z Michałem Znanieckim, który niedawno zawarł w Hiszpanii małżeństwo ze swym partnerem Jonem Paulem Laką, o życiu gejowskiego małżeństwa

Joanna Cieśla: – Jak wygląda życie pary, która w jednym kraju jest małżeństwem, a w innym uznawana jest za dwoje obcych sobie ludzi?
Michał Znaniecki: – Mój mąż ma moje nazwisko w paszporcie i dowodzie, bo w Hiszpanii przy ślubie – i jedno-, i dwupłciowym – każda ze stron dokłada sobie nazwisko tej drugiej. Ja jednak nazwiska męża w dokumentach nie mam, bo mam tylko polskie obywatelstwo. Na terenie Hiszpanii mamy natomiast automatyczne i oczywiste prawo wzajemnego zasięgania informacji o stanie zdrowia w szpitalu, decydowania o leczeniu lub zaprzestaniu leczenia, jeśli chorujący nie może takiej decyzji podjąć. Ja mam też prawo do majątku męża w razie jego śmierci. Mój mąż w Polsce nie ma żadnego z tych praw. Mój majątek może przejąć, tylko jeśli zapiszę mu go w testamencie. W Argentynie, gdzie mam mieszkanie i gdzie chcemy wspólnie stworzyć festiwal operowy, regulacje są takie jak w Hiszpanii.

Dlaczego zdecydowali się panowie na ślub?

Michał Znaniecki jest reżyserem operowym, autorem nagradzanych, ale często także kontrowersyjnych formalnie spektakli, wystawianych we Włoszech, Hiszpanii, w Polsce i wielu innych krajach. Syn aktorki Wandy Koczeskiej i dziennikarza Macieja Znanieckiego. 30 listopada 2012 r. poślubił w Bilbao Jona Paula Lakę, hiszpańskiego profesora ekonomii i muzyka.

Na fot. Jon Paul i Michał podczas ceremonii ślubnej.