POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 20 (2654) z dnia 2008-05-17; s. 16-18

Temat tygodnia / Kraj

Jacek Żakowski

Mea culpa

Prezydent ma rację. To moja wina; nie tylko moja, ale moja także. Psuję demokrację. Odbieram Polsce niepowtarzalną szansę, jaką była IV RP. Wszystko przekręcam, zamulam i marnuję. Lecz może coś moglibyśmy naprawić?

Czwarta władza jest jednym z olbrzymich problemów polskiej demokracji” – stwierdził prezydent Lech Kaczyński w programie „Tomasz Lis na żywo”. Prezydent ma rację: „dopóki obywatel nie będzie informowany prawdziwie, to w ogóle demokracja jest żartem”. Czwarta władza specjalnie się tym nie przejęła. Może dlatego, że kiedy oskarża się wszystkich, to nie oskarża się nikogo. A może dlatego, że ze słów prezydenta jasno wynikało, iż chodzi mu o niedostatek entuzjazmu mediów wobec rządu, na czele którego stał jego brat Jarosław. My zaś wciąż jeszcze nieźle pamiętamy zarówno entuzjazm „Wiadomości”, „Rzeczpospolitej”, Polskiego Radia, „Dziennika” czy „Wprost”, jak i to, co premier Kaczyński opowiadał i robił.

Parę dni później minister Andrzej Urbański, jeden z prezydenckich pretorian, obecnie prezes TVP SA, przeszedł do personalnych konkretów. Agnieszce Kublik i Monice Olejnik powiedział, że jego zdaniem, gdy po poprzednich wyborach Platforma przeżywała traumę, „PO w opozycji zastępował legion oddanych pułkowników, majorów i kapitanów dziennikarstwa polskiego z Jackiem Żakowskim, ...