POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 27 (3217) z dnia 2019-07-03; s. 12

Ludzie i wydarzenia / Świat

Merkel ani drgnie?

Stan zdrowia czołowych polityków nie jest ich sprawą osobistą. To kwestia stabilności kraju. Angela Merkel zapowiadała wprawdzie w 2018 r., że to jej ostatnia kadencja, a na stanowisku pozostanie, dopóki jej starczy sił. Ale wybory są dopiero w 2021 r., a w Niemczech wciąż przebąkuje się o ewentualnym rozpadzie koalicji po jesiennych wyborach do trzech Landtagów w byłej NRD i odejściu Merkel. Po dwukrotnym w ciągu jednego tygodnia ataku drgawek, które w czasie wystąpień publicznych dopadły panią kanclerz, zaczęły się spekulacje, czy to rzeczywiście skutki gorąca i braku wody, czy coś poważniejszego. Oficjalne komunikaty uspokajają. Również lekarze, analizując w telewizji objawy, nie dopatrują się jeszcze niczego poważnego, np. w rodzaju parkinsona, ponieważ drgawki pojawiają się tylko, gdy Merkel stoi – gdy rusza, mijają. Ale doradzają tomografię.

Dotychczas Merkel była nie do zdarcia. Wprawdzie obawiała się przeziębień, ale poza kontuzją obręczy miednicznej po upadku na nartach nie chorowała. Towarzyszący jej dziennikarze opowiadają, ż...