POLITYKA

Sobota, 15 grudnia 2018

Polityka - nr 11 (11) z dnia 2015-09-09; Niezbędnik Inteligenta. Wielkie teorie i odkrycia naukowe; s. 83-87

Epoka przełomów

Mateusz Hohol

Metafory umysłu

Umysł, by stać się przedmiotem badań prowadzonych na wzór nauk przyrodniczych, musiał czekać do narodzin psychologii eksperymentalnej w XIX w. Ale dyscyplina ta nie odpowiedziała na kluczowe pytanie: czym on jest? Takie ambicje ma kognitywistyka.

Filozofowie, próbując analizować naturę umysłu, korzystali z metafor. Strategia była prosta: aby przybliżyć, czym jest coś, czego jeszcze nie rozumiemy, trzeba porównać to do czegoś dobrze znanego. Na przykład Gottfried Wilhelm Leibniz porównywał umysł do młyna, twierdząc jednak, że zrozumienie jego skomplikowanego mechanizmu nie powie nam, jak powstaje psychika. Poszczególne przejawy umysłu również ujmowane były w sposób metaforyczny. Platon uważał, że myślenie jest rozmową duszy z samą sobą. W innym miejscu myślenie porównywał do widzenia oczyma duszy. Średniowieczni filozofowie pisali o pamięci, wykorzystując metaforę księgi, alchemicy zaś woleli metaforę światła.

Nawet w XX w. uczeni nie zrezygnowali z metafor. Zygmunt Freud, twórca psychoanalizy (czytaj też na s. 54), porównywał umysł do układu hydraulicznego, w którym nadmierne ciśnienie jest przyczyną zaburzeń psychicznych. Neurofizjolog sir Charles Scott Sherrington, który w 1932 r. dostał Nagrodę Nobla za odkrycia „dotyczące funkcji neuronów”, porównywał z kolei umysł do centrali telefonicznej. W latach 50. XX ...