POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 36 (2468) z dnia 2004-09-04; s. 54

Kultura / Afisz / W księgarni

Mariusz Czubaj

Miasto upadłych aniołów

Życie Dave’a Kleina z wydziału policji Los Angeles nie jest łatwe. Bo czy łatwo może być w Mieście Aniołów w 1958 r., gdy mafia kupuje walki bokserskie, panoszy się w szulerniach, urzędy przeżarte są łapówkarstwem i korupcją, a policjanci muszą szukać haka na rzecznika swobód obywatelskich i podstawiają mu młodocianą panienkę? Klein w tej dżungli występku radzi sobie znakomicie, ale wszystko do czasu. Rytm prozy Jamesa Ellroya, niepokojący, gorączkowy (tytuł „Biała gorączka”, a jeszcze lepiej, bo wieloznacznie w oryginale – „White Jazz”) przecież zobowiązuje. W świecie Kleina nie ma czasu na sentymenty i zbędne opisy, gdy trudno uchwycić same zdarzenia i ich sens. Zresztą posłuchajmy sami: „Ciasnota – biali wielbiciele jazzu/odlotowe czarnuchy – trudno się ruszyć. Gdzieś w pobliżu zapach marihuany (...). Balowicze pomiędzy nami. Za nim Tommy, ręce w kieszeniach płaszcza. Wyjął ręce – moim oczom ukazał się obrzyn. Wrzasnąłem... Jakiś asfalt zgasił światło – ...