POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 18 (2348) z dnia 2002-05-04; s. 47

Kultura / Książki

Janusz WróblewskiAnna Grużewska

Między bestsellerem a arcydziełem

Polecamy książki, które warto wziąć ze sobą na długi majowy weekend i poświęcić im choć trochę wolnego czasu.

Helen Fielding: Potęga sławy. Tłum. Katarzyna Petecka-Jurek. Zysk i S-ka, 2002

Wbrew pozorom nie jest to kontynuacja przygód Bridget Jones, tylko powieściowy debiut Helen Fielding. Pierwsze wydanie książki przeszło na Zachodzie bez echa, dopiero teraz, po sukcesie obu części „Dziennika”, stał się tam wielkim bestsellerem. Rosie Richardson, 30-letnia pracownica wydawnictwa, dla której obowiązki reprezentacyjne są ważniejsze od merytorycznych, pozornie wydaje się kopią Bridget. Rosie nie założyła rodziny, romansuje z mężczyzną, do którego najlepiej pasuje ulubione określenie prasy kobiecej – toksyczny, namiętnie odwiedza modne nocne kluby itd. Na szczęście Fielding postanowiła obdarzyć Rosie mocniejszym charakterem. Niepowodzenia uczuciowe, które skłaniają Bridget do wypijania kolejnych butelek Chardonnay, dla Rosie stanowią impuls do zmian. Szczerze mówiąc, polscy czytelnicy zyskują na tym, że prozę Fielding poznają niejako od końca. Trzeba bowiem przyznać, że niestety dość istotnie się ta literatura trywializuje. Ustawiając książki od „Potęgi sławy” po „Bridgety” widać, że kolejna jest gorsza od poprzedniej. W literaturze tak jak w filmie mało jest udanych tzw. sequeli. W ...