POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 48 (2631) z dnia 2007-12-01; s. 12-14

Temat tygodnia / Kraj

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Między IV a którą?

Stare pytanie, stawiane po kolejnych wyborach: ile kontynuacji, a ile przełomu, jest teraz istotne jak nigdy dotąd. Bo nie mamy do czynienia z rutynową zmianą gabinetu. Pamięć bywa krótka, ale nie aż tak, żeby zapomnieć, co PiS robił przez dwa lata. I co nie może wrócić.

Politycy i zwolennicy PiS pracowicie zbierają kolejne argumenty na odchodzenie przez PO i PSL od IV RP i „powrotu do lat 90.”. I widzą je w polityce personalnej premiera, w każdej właściwie decyzji pierwszych dni urzędowania, jak też – oczywiście – w każdym zdaniu wypowiadanym czy to z trybuny sejmowej, czy w kolejnych wywiadach udzielanych mediom. Zgodnie z logiką PiS tak oto obnaża się spodziewana zresztą „zdrada” Platformy, odchodzenie przez nią od ogólnych ideałów „oczyszczania państwa”, od walki z korupcją, od rozliczeń z przeszłością, od walki z przestępczością. Następuje restauracja starych porządków wbrew podstawowym interesom narodowym. Wciąż żywa zdaje się fraza Marka Kuchcińskiego z jego osobliwego sejmowego przemówienia, że oto narodowa większość znalazła się w opozycji.

Stąd wniosek, że Tusk ma jednak stosować się do zaleceń tej „większości”, której na skutek „nieuczciwej kampanii wyborczej” odebrał należne miejsce w parlamencie. W sytuacji, kiedy Platforma do rozprawy z PiS podchodzi dość spokojnie, wśród sympatyków Kaczyń...