POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 46 (2530) z dnia 2005-11-19; s. 22

Komentarze

Joanna Solska

Mięso zostało rzucone

My straszymy Rosjan słowem, a oni nas czynem

Bruksela zażądała od Rosji zniesienia – wprowadzonego w ubiegłym tygodniu – zakazu wwozu polskiego mięsa, zboża i warzyw. Trudno inaczej interpretować rosyjską decyzję niż jak ostrzeżenie pod adresem nowych polskich władz, oskarżonych o antyrosyjskie fobie. Wprawdzie szef służb weterynaryjnych i fitosanitarnych Federacji Rosyjskiej zaprzecza, że jest to wynik złej atmosfery politycznej między naszymi krajami, ale używane przez niego argumenty wydają się niewystarczające do zastosowania aż takich restrykcji. Zakaz ma jakoby wynikać z faktu fałszowania dokumentów. To rzeczywiście się zdarzyło (zdarza się i innym krajom), ale nasz główny lekarz weterynarii zareagował błyskawicznie i stanowczo, m.in. składając na oszusta doniesienie do prokuratury. Mało przekonująco brzmiały również argumenty naszego wschodniego sąsiada, gdy kilka dni wcześniej zażądał renegocjacji cen gazu. W kampanii wyborczej zwycięskie dziś partie – zwłaszcza PiS – zapowiadały twardą politykę wobec Rosji. Byłby czas, żeby ją pokazać. Niestety przeszkadzają realia.

Rosjanie, w przeciwieństwie do nas, są nad wyraz oszczędni w ...