POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 11 (3202) z dnia 2019-03-13; s. 72

Kultura / Afisz / Książki

Justyna Sobolewska

Mikołajek z sierocińca

4/6

Filip Zawada, Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek, Znak, Kraków 2019, s. 272

Filip Zawada potrafi opowiadać wesołe historie o straszności świata. A sam jest pisarzem, poetą, fotografem i muzykiem – przez lata związany był z zespołami Pustki i Indigo Tree. Jego powieść „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek” w pierwszej chwili przywołuje skojarzenie z cyklem o „Mikołajku” – Franciszek mieszka w sierocińcu u sióstr. Jest jednym ze starszych dzieciaków, ma kota Szatana i jest opowiadaczem historii. W przeciwieństwie do poczciwego Mikołajka te historie to często makabreski. Najciekawsza jest religijna wyobraźnia, która wdziera się do snów chłopaka – w jednym z nich przychodzi do domu pogrzebowego i pyta, czy może powisieć na krzyżu, bo akurat ma wolny weekend. Nie wiemy, kiedy to się dzieje, sierociniec jest enklawą, a życie w nim w opowieści Franciszka przypomina pasmo przygód chłopackich. Z kazań księdza wyprowadza swoje kazania, o niebo lepsze: „Kim my właściwie jesteśmy, ż...

Skala ocen: 1 (dno) – 6 (wybitne)