POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 13 (2901) z dnia 2013-03-27; s. 118-120

Ludzie i style

Ryszard Wolff

Miłość do usług

Będziemy jeszcze lepiej dobrani, ale – na dalszą metę – źle to wpłynie na nasze związki. Tak uważa autor nowej książki o randkach w sieci, a jego opinię potwierdzają polscy fachowcy.

Portale randkowe przekonały miliony ludzi, że gdzieś tam czeka na nich ktoś, kto idealnie pasuje. Co gorsza, zawsze może pojawić się ktoś inny, kto pasuje jeszcze bardziej.

Nigdy w historii ludzkości nie mieliśmy tylu możliwości wyboru partnera. Ta niemal bezgraniczna liczba opcji i łatwość w korzystaniu z nich musi oddziaływać na to, jak zachowujemy się w związkach – mówi Dan Slater, autor wydanej właśnie w USA książki „Miłość w czasach algorytmów”.

Kto korzysta z tych możliwości? 5 mln Polaków, 38 mln Europejczyków, ponad 40 mln Amerykanów, a to jedynie wycinek ziemskiej populacji, która znalezienie partnera powierza dziś portalom randkowym. Tylko w Stanach Zjednoczonych usługi typu online dating generują rocznie 2 mld dol. zysku. Kiełkująca w Internecie miłość stała się kolejnym produktem zmakdonaldyzowanego świata – już bez względu na bilans społecznych zysków i strat.

Internetowi i reszta

Tezę o makdonaldyzacji społeczeństwa sformułował amerykań...