POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 29 (2410) z dnia 2003-07-19; s. 82-83

Społeczeństwo / Środowisko / Inwazja norek

Eugeniusz Pudlis

Milutki morderca

Emigrant zza Atlantyku zdobywa w Polsce złą sławę – gdzie się pojawi, otrzymuje przydomek zawodowego mordercy. Drobne gryzonie i ptaki wycina w pień, zjada również ryby, raki, a nawet żaby. Jak można się przed nim obronić?

Norka amerykańska – niewielki, ale agresywny drapieżnik z rodziny łasicowatych, zasiedlał do niedawna tylko Amerykę Północną. Przez tysiące lat inne zwierzęta nauczyły się z nią żyć – unikać jej lub walczyć, gdy nie było możliwości ucieczki. I pewnie norka zostałaby na tym kontynencie, gdyby hodowcy zwierząt futerkowych nie sprowadzili jej do innych krajów. W latach 80. XX w. pozyskiwano z hodowli rocznie ponad 30 mln skórek tego zwierzęcia. Ale ten zwinny i mały drapieżnik, do tego bardzo inteligentny, uciekał z klatek i dawał początek dziko żyjącym populacjom. Norka zajmowała błyskawicznie coraz większą przestrzeń, stając się ssakiem drapieżnym o jednym z największych zasięgów geograficznych.

Jak tłumaczy dr inż. Zbigniew Borowski z Zakładu Łowiectwa Instytutu Badawczego Leśnictwa, norka amerykańska to tzw. oportunista i generalista pokarmowy: je, co upoluje, jest niewybredna i błyskawicznie dostosowuje się do lokalnego menu. Podstawą jej pożywienia są ssaki, które chwyta na lądzie, ryby, raki, płazy, ...

Norka amerykańska

Przypomina norkę europejską, jest jednak od niej nieco większa. Ma około 40 cm długości i waży 0,6–1,5 kg. Samce są prawie dwukrotnie cięższe. Sierść gęsta i puszysta. Ubarwienie ciemnobrązowe lub czarne. W jednym miocie rodzi się 2–4 młodych. Jest zwierzęciem poligamicznym. Norki są aktywne o różnych porach doby, ale najczęściej polują o zmierzchu i świcie. Mają po kilka kryjówek w dziuplach, w powalonych pniach, czasami w ptasich domkach i norach piżmaków, zawsze blisko wody.