POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 5 (2283) z dnia 2001-02-03; s. 38-39

Świat

Ludwik Stomma E.P.

Miodobranie

We Francji nie mówi się „ręka rękę myje”, ale „trzeba podesłać windę”

Rada uchwaliła, że trzeba wyremontować wieżę kościoła w naszym miasteczku i przeznaczyła na ten cel odpowiednią sumę z budżetu. Kościółek jest w końcu XIII-wieczny, do tego stoi koło szkoły, a wstyd by był, gdyby dzieci widziały, że zabytek się sypie. Ogłoszono oczywiście przetarg. Wygrał, to chyba oczywiste, murarz z naszego miasteczka. Tak zadecydowała merowa.

Nie to, żeby nasz człowiek był najtańszy czy najbardziej kompetentny. Ale ani on, ani merowa nie są w ciemię bici. Murarz swoje zarobi (całkiem niezły kontrakt), a u merowej kruszy się mur w ogrodzie. Pani merowa nie musi się więc już martwić o swój sparszywiały mur. Czego się nie robi dla przyjaciół. Że to jest mały interes? – Rzecz jasna, że to jest mały interes. Interes jest mały, bo miasteczko jest małe.

Paryż to już jest większa betka. Mer Paryża nie wynajmuje więc synowi jakiegoś M-2, ale należący do miasta sześciopokojowy apartament w ekskluzywnej dzielnicy. Jest rzeczą zrozumiałą i najnormalniejszą w świecie, że władze stolicy powinny dbać o swoje nieruchomości. Generalny remont sam się prosił. A jeśli chodzi o komorne? – To jest już zawsze kwestią dżentelmeńskiej umowy. Dlaczego wspaniałomyślne miasto Paryż miałoby wysysać krew z lokatora? – Że sąsiad płaci za taki sam lokal dziesięciokrotnie więcej? – Widać trafił na obrzydliwego krwiopijcę i wyzyskiwacza.

Jak każdy ...

Oskarżony Roland Dumas

E.P.

Roland Dumas (ur.1922), adwokat, szef dyplomacji francuskiej w latach 1984–86 i 1988–93, bliski współpracownik socjalistycznego prezydenta François Mitterranda i b. przewodniczący Rady Konstytucyjnej (piąty w hierarchii stanowisk państwowych we Francji) stał się głównym bohaterem jednego z największych skandali politycznych tego kraju. Wraz z czworgiem wysokich urzędników państwowych – m.in. b. prezesem państwowego (a obecnie sprywatyzowanego) koncernu naftowego ELF oraz zatrudnioną dzięki jego protekcji w koncernie z miesięczną pensją 60 tys. franków swoją przyjaciółką Christine Deviers-Joncour – został oskarżony o udzielenie zgody przez MSZ na sprzedaż w 1991 r. Tajwanowi sześciu fregat wojennych typu La Fayette o łącznej wartości prawie 3 mld dolarów. Transakcja ta nastąpiła wbrew prowadzonej przez Francję polityce utrzymywania dobrych kontaktów z Pekinem, a sam Dumas obficie korzystał z wysokich gratyfikacji, jakie dzięki swemu wstawiennictwu u niego otrzymywała Deviers-Joncour. W swych wspomnieniach, zatytułowanych „Dziwka republiki”, kochanka b. ministra spraw zagranicznych wyznała, że Dumas otrzymał w gotówce 45 mln franków oraz liczne i kosztowne prezenty (od butów za 11 tys. franków po antyczne figurki greckie za ponad 200 tys. franków). Został również właścicielem kilkusetmetrowego mieszkania w Paryżu, kupionego formalnie przez koncern ELF na jej nazwisko. Deviers-Joncour po sfinalizowaniu transakcji otrzymała prowizje w wysokości 62 mln franków (z których większość posłużyła do opłacania życzliwości ministra), aresztowana została w listopadzie 1997 r. pod zarzutem oszustwa. Jednak dopiero perspektywa procesu skłoniła Dumasa do ustąpienia na początku marca ub.r. z funkcji przewodniczącego Rady Konstytucyjnej. Proces rozpoczął się 21stycznia przed sądem w Paryżu. E.P.