POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 31 (3020) z dnia 2015-07-29; s. 32-33

Społeczeństwo

Marta Mazuś

Miriam Problem

O tym, jak 29-letnia Miriam Shaded z dziewięcioosobowej polsko-syryjskiej rodziny postanowiła sprowadzić do Polski syryjskich uchodźców, sprowadzając na siebie jednocześnie falę krytyki, jak i zachwytów.

Problemy z nią zaczęły się, zanim się jeszcze urodziła. – Pani może nie przeżyć tej ciąży – mówili matce lekarze, z niepokojem patrząc na jej słabe wyniki badań.

– Jak może pan przedkładać kolejne dziecko ponad życie i zdrowie własnej żony? – pytali ojca lekarze, z wyrzutem patrząc na Syryjczyka, który wykorzystuje ponad siły biedną polską kobietę.

Ale między matką a ojcem od początku była zgoda. Matka przeżyła, donosiła ciążę, a dziecko urodziło się zdrowe. Był 29 czerwca 1986 r. Dziecko, czyli właśnie Miriam, najmłodsza z siódemki rodzeństwa. Przyszłaś na świat w szczególny sposób i Bóg ma wobec ciebie szczególne plany – mówiła jej matka.

Minęło 29 lat. W lipcu, po wielu miesiącach negocjacji z rządem i wystąpień w mediach, jako prezes nieznanej wcześniej nikomu Fundacji Estera, Miriam Shaded doprowadziła do sprowadzenia do polski 60 chrześcijańskich rodzin z ogarniętej wojną Syrii.

Ojciec Moner Shaded do Polski trafił za dobre wyniki w nauce. Był...