POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 1 (2737) z dnia 2010-01-02; s. 80-82

Kultura / Ludzie roku 2010

Monika Małkowska

Mirosław Bałka. Ciało określa byt

Oszczędność w słowach i zachowaniu idzie u niego w parze z ascezą w sztuce. Do połowy 2010 r. na krakowskim placu Niepodległości można oglądać jego rzeźbę zatytułowaną „Auschwitzwieliczka”.

To, co osobiste i indywidualne, Bałka przerabia na uniwersalne. W możliwie najoszczędniejszej formie. Operuje skrótem myślowym, przełożonym na przedmiot-symbol, przedmiot-znak. Właściwie nie wymyśla nowych form. Korzysta z istniejących w rzeczywistości. Z tym że nie pokazuje ich w  całości. Wybiera elementy, okrawa je, duplikuje. Można powiedzieć – klonuje rzeczy. Wtedy lepiej poznaje ich naturę. 

Czasem spogląda na obiekty z odległej perspektywy. Kiedy indziej zmniejsza dystans, podpatruje tkankę bytu z bliska. Stara się wyciągnąć z niej ogólne wnioski dotyczące struktury świata. 51-letni Bałka to pobratymiec wszystkich twórczych ascetów, odwołujących się do skojarzeń i intuicji. 

Ma 190 cm wzrostu. Gdy podnosi rękę, sięga dwóch i pół metra. Ma jasną karnację i słowiańskie rysy. Do tego aktorski uśmiech – lecz rzadko obdarza nim bliźnich. Najczęściej zachowuje powagę. Nosi się zawsze na czarno, klasycznie. Dobrze mu w tym – czerń podkreśla walory jego sylwetki. Pracuje nad nią. Kulinarny reżim, ruch, oszczędnie dawkowane przyjemnoś...