POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 48 (2169) z dnia 1998-11-28; s. 32-34

Kraj

Jan Dziadul

Misiek topi Wisłę

19-letniego Pawła Michalskiego, pseudo Misiek, który zranił nożem Dina Baggio, piłkarza AS Parmy, szuka nie tylko policja, ale także rozsierdzeni kibice. Odnosi się jednak wrażenie, że większość z nich nie dlatego, że rzucanie nożem w ludzi jest naganne, ale że ich ukochana Wisła ma z powodu występku Miśka kłopoty.

W polskiej lidze nie ma silnych  na krakowską Wisłę. Na początku roku sekcja piłkarska otrzymała od właścicieli myślenickiej Tele-Foniki zastrzyk finansowy, jakiego nie widział jeszcze polski futbol. Pieniądze miały być odzyskane i pomnożone przez start w Lidze Mistrzów. Niestety, na drodze ku świetności Wisły stanął jeden człowiek: 19-letni Paweł Michalski, pseudonim Misiek, który podczas meczu zranił rzuconym nożem Dina Baggio, piłkarza włoskiej Parmy.

- Najgorsze jest to, że w Polskę poszła wiadomość, że jedna osoba może wykończyć klub - uważa Zdzisław Kapka, menedżer drużyny, przed laty świetny zawodnik. - Jeden stadionowy bandzior wystarczy, żeby drużyna z wyżyn spadła na dno.

To klub odpowiada za zachowanie kibiców na stadionie i poza nim - właśnie dlatego UEFA odsunęła 13 listopada Wisłę od startu w europejskich pucharach. Kiedy komunikat o karze dotarł do Krakowa, właściciele Tele-Foniki zasugerowali nawet możliwość wyjścia z tego interesu. - Byłaby to wielka strata dla futbolu, ponieważ padłby ...