POLITYKA

Piątek, 19 kwietnia 2019

Polityka - nr 8 (2389) z dnia 2003-02-22; s. 86-87

Społeczeństwo / Sport / Trener Kasperczak

Tadeusz Olszański

Mistrz główkuje

Kiedy obecny trener Wisły Henryk Kasperczak po 24 latach wrócił do kraju, ze zgrozą przekonał się, że w tym czasie w Polsce nie zbudowano żadnego nowego stadionu. I że mimo to futbolowe aspiracje rozbuchane są u nas na potęgę! Ale nawet w takich warunkach udowodnił, że potrafi myśleć o piłce i odnosić sukcesy.

W 1978 r. po mundialu w Argentynie, gdzie nasza reprezentacja kierowana przez Jacka Gmocha zajęła piąte miejsce, Henryk Kasperczak oprócz premii i wręczonego uroczyście w Urzędzie Kultury Fizycznej złotego zegarka otrzymał zgodę na grę w zagranicznym klubie. I to było najcenniejsze, ponieważ tego rodzaju zezwoleń w PRL prawie nie udzielano. A jeśli już, to zawodnikom kończącym karierę, aby za położone dla polskiego sportu zasługi dorobili sobie dolarową emeryturę. Kasperczak miał wtedy 32 lata i za sobą sporo ciężkich kontuzji (włącznie ze złamaniem nogi), co utrudniało mu dobiegającą końca wspaniałą karierę piłkarską. Grał w pamiętnym meczu na Wembley, który otworzył naszej drużynie drogę do finałów mistrzostw świata, grał w dwóch mundialach i jednej olimpiadzie, miał z tych turniejów srebrne medale, był kapitanem reprezentacji, która w latach siedemdziesiątych należała do światowej czołówki. Nic dziwnego, że zagraniczne, a zwłaszcza francuskie kluby zabiegały o Kasperczaka, a w Metz od lat czekano ...

Henryk Afrykańczyk

Ma 56 lat, jest absolwentem AWF w Warszawie, dyplomowanym trenerem Francuskiej Federacji Futbolu. Żonaty, pięcioro dzieci. Obywatelstwo polskie i francuskie. Znajomość języków: polski, francuski, niemiecki, rosyjski.

Kariera zawodnicza

1965–78 Stal Mielec, z dwuletnią przerwą na służbę wojskową w Legii Warszawa. 83 mecze w reprezentacji Polski – III miejsce na MŚ 1974 r., II na igrzyskach olimpijskich 1976 r., V na MŚ 1978 r.

Kariera trenerska

1979–84 FC Metz (zdobycie Pucharu Francji 1984 r.)

1984–87 RC Strasbourg

1987–89 Racing Club Paryż (finalista Pucharu Francji 1989 r.)

1989–92 Montpellier HSC (ćwierćfinał Pucharu Zdobywców Pucharów i tytuł trenera roku Francji 1991 r.)

1992–93 Lille OSC

1993–94 reprezentacja Wybrzeża Kości Słoniowej (III miejsce w Pucharze Afryki – 1994 r.)

1994–98 reprezentacja Tunezji (II miejsce w Pucharze Afryki 1996 r., awans do finałów MŚ 1998 r.)

1999 El Wasi Dubaj, Emiraty Arabskie

2000 reprezentacja Maroko

2001 Shenyang Sealion, Chiny

2001–02 reprezentacja Mali (IV miejsce w Pucharze Afryki)

2002 Wisła Kraków

Jestem zwolennikiem pozytywnych bodźców:

• Największy postęp w futbolu dokonał się ostatnio w dziedzinie przygotowania atletycznego. Wynika to z narzuconej przez komercję częstotliwości meczów. Zawodnicy, niestety, muszą być maszynami wytrzymującymi ten wysiłek. Staram się tak przygotować swoich piłkarzy, aby wytrzymali kondycyjnie nie 90, a 180 minut gry.

• Obok kondycji podstawą osiągnięć na najwyższym poziomie zawsze będzie jednak technika – perfekcja gestu, opanowanie piłki na pełnej szybkości.

• Dużo ostatnio mówi się o przygotowaniu mentalnym. Polega na wzajemnym zaufaniu, a wynika z codziennej praktyki, pracy na treningu. Jestem zwolennikiem pozytywnych bodźców. Staram się nie mówić o wadach, interesują mnie zalety.

• Kilku zawodników świetnie przygotowanych atletycznie i technicznie tworzy zespół, który umiejętnie dopasuje się do sytuacji na boisku oraz potencjału rywala. Oczywiście, trzeba rozeznać, jak gra przeciwnik, jakie są jego możliwości, silne i słabe strony, o czym bezwzględnie należy wiedzieć przed wyjściem na boisko. Ale nawet najlepsza, ustalona wcześniej taktyka będzie zależała od reakcji przeciwnika i na tym właśnie – na konfrontacji wyobrażeń z rzeczywistością – polega cały urok futbolu.