POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 30 (3220) z dnia 2019-07-24; s. 27-29

Społeczeństwo

Joanna Cieśla

Młodość w czasach koniunktury

Niby tak dobrze jeszcze nie było – pracy dużo, ludzi mało. Ale młodzi wciąż muszą walczyć o swoje miejsce na rynku. Kto się zagapi, wypadnie na aut. I ma kłopot, żeby wrócić do gry.

Zaczynać trzeba szybko. Wakacje są idealne, żeby przywyknąć do reżimu pracy, zebrać środki na dalszą naukę, a przy okazji nacieszyć się latem. W możliwościach można przebierać.

Słońce dawno zaszło, Kamil i Kinga myją maszyny do lodów na promenadzie w Ustce. Za dnia rozmawiać nie sposób: Kinga wydaje świderki w trybie ciągłym, jakby sama była maszyną, Kamil uwija się na zapleczu. – W październiku kończę 18 lat i robię prawo jazdy. Zbieram na samochód – mówi. – Dlatego zostaję tu na dwa miesiące. Kamil na rękę dostaje 14 zł za godzinę plus – do podziału z Kingą – to, co klienci wrzucą do kubeczka z naklejką „napiwki”. Kinga uczy się w technikum weterynaryjnym. Planuje studia, a potem własną praktykę chirurga zwierząt gospodarskich. – Ale to długa droga – przyznaje. Ponieważ przyjechała z daleka, szef zapewnia jej pokój na stryszku nad barem. Tych z noclegami jest większa ekipa. Dużo Ukraińców. Z Polski na promenadzie pracują prawie sami ...

PiS nie zabiera, Platforma daje

(JS)

Młodzi mało interesują się polityką. Więc partie nie interesowały się nimi. Teraz postanowiły zawalczyć i licytują się, kto da więcej.

PiS wprowadził zerowy PIT dla młodych. Do ukończenia 26 lat młodzi Polacy zwolnieni są z płacenia PIT. W tym roku podatku od dochodów osobistych nie zapłacą młodzi, których dochody, liczone od sierpnia, nie przekroczą 35 636 zł. W następnych latach – aż do 85 528 zł, czyli do osiągnięcia drugiego progu podatkowego. Po bliższym przyjrzeniu prezent znacznie jednak traci na atrakcyjności.

Po pierwsze – z zerowego PIT mogą korzystać tylko osoby zatrudnione na etatach oraz umowach-zleceniach. Przywilej nie dotyczy samozatrudnionych ani też pracujących na umowach o dzieło, czyli większości młodych osób. PiS nie ukrywa, że chce w ten sposób zmusić pracodawców i pracowników do przejścia na stabilne formy zatrudnienia, co nie do końca jest prawdą – trudno za stabilną formę uznać umowę-zlecenie. Po drugie – zwolnienie z PIT nie oznacza, że beneficjentom zostanie w kieszeni 18 proc. zarobków, tylko połowa. Składki na zdrowie nadal trzeba odprowadzać, a one odejmowane są od podatku, do wysokości 9 proc. zarobków.

Koalicja Obywatelska zapewnia, że „nic, co dane, nie będzie zabrane”. Oprócz 500 zł na każde dziecko dołoży pieniędzy wszystkim pracującym, ponieważ zmiany mają premiować legalną pracę i do niej zachęcać. Wszystkich, tych po 26. urodzinach także. Dlatego trzeba obniżyć tak zwany klin podatkowy, czyli różnicę między sumą, którą wypłaca pracodawca, a tą, którą na rękę dostaje pracownik. W Polsce jest zbyt duża. Koalicja Obywatelska proponuje więc radykalną obniżkę stawek PIT z obecnych 18 proc. (a wkrótce 17) do 10 proc. i z 32 proc. do 24 proc.

Najniżej zarabiającym dołoży do pensji. Ci, którzy otrzymują pensję minimalną, mogą liczyć na dodatkowe 600 zł miesięcznie. Osoby, których miesięczne zarobki nie przekraczają 4,5 tys. zł, dostaną 500 zł.

Młodzi, którzy karierę zawodową zaczynać będą od założenia własnej firmy, nie będą musieli płacić ZUS. Nie wiadomo jednak, czy składki ubezpieczeniowe będzie za nich płacić państwo, czy w ogóle nie będą wpływać na ich konto, co negatywnie odbiłoby się na wysokości przyszłej emerytury. W obu przypadkach pracować na czarno już się jednak nie opłaci.

PSL młodym obiecuje ziemię. Ci, którzy zechcą osiedlić się poza miastem, za symboliczną złotówkę kupią działkę budowlaną z zasobów państwowych. W pakiecie z pozwoleniem na budowę i planem domu energooszczędnego. Nieco mniej zamożnym mieszkańcom miast ludowcy zaproponują program „Tanie mieszkanie na wynajem”. Szczegółów brak. Z kolei program „Praca dla młodych” skierowany do absolwentów szkół zawodowych, ponadgimnazjalnych i wyższych, którzy nie ukończyli 30 lat. PSL obiecuje dwuletnią gwarancję zatrudnienia na umowie o pracę. Młodzi sami wybiorą pracodawcę, który zapewne nic o tym jeszcze nie wie.

Wiosna Biedronia w programie młodych nie wyróżnia. Wszystkim proponuje „przejrzystą, 10-letnią strategię ustalenia płacy minimalnej, konsultowaną z przedsiębiorcami i pracownikami”. W przyszłym roku obiecuje 2700 zł brutto, w kolejnym 3000 zł i 3500 zł za pięć lat. Do 2028 r. pensja minimalna ma wynieść 60 proc. średniej krajowej. Chce też zrównać prawa zatrudnionych „na śmieciówkach” z prawami pracowników na etatach.

SLD do licytacji o głosy młodych jeszcze nie przystąpiło. W programie partii z 2017 r. jest jednak walka z umowami śmieciowymi.