POLITYKA

Wtorek, 11 grudnia 2018

Polityka - nr 29 (2765) z dnia 2010-07-17; s. 56-57

Kultura

Mirosław Pęczak

Młódź już nie młóci

Zmieniający się festiwal w Jarocinie świętuje trzydziestolecie. Co wyrosło z tej wielkiej zadymy?

Od kilku lat na festiwalu jarocińskim – kiedyś krajowym – obowiązuje międzynarodowy, różnorodny zestaw występujących. Nikogo nie dziwi, że w tym roku (16–18 lipca) w historycznym dla polskiej muzyki miejscu zagrają brytyjskie kapele Gossip i Biffy Clyro czy hiszpańska Ska-P ani też to, że stare wymiesza się z nowym. Ale jubileusz trzydziestolecia zobowiązuje – to z tej okazji reaktywuje się Pidżama Porno, a T.Love da koncert z udziałem specjalnych gości: Kory, Zbigniewa Hołdysa, Roberta Brylewskiego i Krzysztofa Grabaża Grabowskiego. Będą Dezerter i TSA, ale obok tych, którzy w latach 80. budowali legendę Jarocina, zagra młodsza generacja: Pustki, Lao Che czy Muchy. Na polu namiotowym i pod dużą sceną nowa estetyka fryzur i ubiorów znów rywalizować będzie z archaicznymi już dziś irokezami punków.

Od 2005 r., kiedy festiwal reaktywowano po ponaddziesięcioletniej przerwie, organizatorzy starają się balansować między nowoczesnością a tradycją. Chcą, by nie zabrakło nowych trendów, ale zależy im także na ocaleniu genius loci z dawnych czasó...