POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 33 (2567) z dnia 2006-08-19; s. 19-21

Temat tygodnia / Wraca strach

Marek OstrowskiJędrzej Winiecki  [wsp.]Marcin Rotkiewicz

Młotem w rtęć

W Londynie nadal czerwony alarm antyterrorystyczny. W portach lotniczych i nad Atlantykiem duża nerwowość, kolejne obostrzenia. Jak długo potrwa stan spotęgowanego strachu przed lataniem? Co generalnie wyniknąć może z sytuacji, gdy z jednej strony burzliwie rozwija się światowa komunikacja, zwłaszcza lotnictwo, a z drugiej – globalny terroryzm?

Ten strach właściwie znamy, wracał falami. 23 grudnia 2001 r., niewiele ponad trzy miesiące po ataku na World Trade Center, do samolotu American Airlines lecącego z Paryża do Miami wsiadł Brytyjczyk posługujący się paszportem na nazwisko Richard Reid. Ochrony lotniska nie zdziwił fakt, że mężczyzna nie miał ze sobą bagażu, a jego paszport został wydany zaledwie trzy tygodnie wcześniej. W trakcie lotu siedzących obok Reida pasażerów zaniepokoiło jego dziwne zachowanie. W pewnym momencie zorientowali się, iż próbuje on odpalić ukryty w butach ładunek wybuchowy. Natychmiast rzucili się i obezwładnili Reida.

Gdyby nie zimna krew i zdecydowanie ludzi znajdujących się na pokładzie samolotu American Airlines, lot do Miami skończyłby się katastrofą. W podeszwach butów Reida – zwanego od tego czasu Shoe Bomberem – odnaleziono bowiem silny materiał wybuchowy, plastyk C-4. Dalsze śledztwo wykazało, że Reid jest nawróconym na islam Brytyjczykiem i uczniem radykalnego londyńskiego szejka Al Masriego, nawołującego brytyjskich muzułmanów do totalnej rozprawy z niewiernymi.

Mimo że zamach zaplanowany ...