POLITYKA

Sobota, 20 kwietnia 2019

Polityka - nr 19 (2857) z dnia 2012-05-09; s. 66-67

Historia

Wiesław Władyka

Mniej przymiotników i okrzyków

Prawdziwa rozmowa o historii nie może być za prosta, bo wtedy staje się propagandową czytanką polityki historycznej. Przypomina o tym dobitnie Paweł Machcewicz w swojej książce „Spory o historię”.

Paweł Machcewicz uczestniczył w sporach towarzyszących nam od dekady bardzo aktywnie, co wynikało nie tylko z jego temperamentu, ale także niejako z urzędowego obowiązku. Od 2000 do 2005 r. kierował Biurem Edukacji Publicznej w Instytucie Pamięci Narodowej (został zwolniony wraz z nastaniem ekipy prof. Kurtyki), obecnie jest dyrektorem powstającego w Gdańsku Muzeum II Wojny Światowej.

Na każdej z tych funkcji instytucjonalnych był niejako wywoływany do wypowiedzi, gdyż tak działalność w IPN, jak i gorące tematy dekady (lustracja i specyficzne wykorzystywanie do niej dokumentów Służby Bezpieczeństwa, następnie Jedwabne i inne dramatyczne karty w stosunkach polsko-żydowskich, kontrowersje wokół Lecha Wałęsy, w ogóle nowe interpretacje II wojny światowej na ziemiach polskich) lokowały prof. Machcewicza w samym centrum wielkiej bitwy nie tylko o nową pamięć, ale przede wszystkim o zasady jej tworzenia.

Dlaczego ta bitwa o historię wybuchła dopiero 10 lat po powstaniu III RP? Przecież historycy i publicyści w Polsce już wcześ...