POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 36 (3176) z dnia 2018-09-05; s. 54-57

Świat

Artur Domosławski

Moc Chudziny

La Santa Muerte – Święta Śmierć – nie czyni wyrzutów mordercom czy złodziejom. Czy dlatego jest dziś najszybciej rozprzestrzeniającym się kultem religijnym na świecie?

U stóp figurek przedstawiających Ją ustawiają butelki i kieliszki. Kładą cygara, skręty z marihuaną, koperty z prośbami. Zawieszają fotografie bliskich, o których zdrowie i życie błagają. Zapalają świeczki, wrzucają monety do skarbonek. W skupieniu się modlą.

Uboga dzielnica Tepito w stolicy Meksyku, niedziela kilka lat temu. W stronę małej kapliczki na niewielkiej ulicy, gdzie panoszą się gangi dilerów i złodziei, podążają grupy wyznawców. Są wśród nich młodzi, starsi, ludzie w średnim wieku, rodziny z małymi dziećmi – żadnych barier pokoleniowych. Przeważają jednak kobiety.

Tekst litanii zawieszony przed kaplicą: „W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego/Niepokalana Światłości/Błagam Cię, łask mi udziel swych/Aż do ostatniej godziny”.

To błagania zanoszone do Świętej Śmierci (Santa Muerte), Chudziny (La Flaca), Czarnej Dziewczyny (La Chica Negra), Najświętszej (Santisima), której kult narodził się na terenach Meksyku krótko po hiszpańskiej konkwiście, rozwinął ...