POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 21 (2453) z dnia 2004-05-22; s. 48-50

Świat / USA – Irak

Tomasz Zalewski

Mocna płeć

Coraz więcej kobiet służy w armii amerykańskiej i wiele trafiło do Iraku, ale zamiast łagodzić przebieg tej ciężkiej operacji, biorą udział w jej brutalizowaniu. Teraz osiągnęły kolejny szczebel równouprawnienia: weszły do męskiego grona podejrzanych o zbrodnie wojenne.

To zdjęcie obiegło najwięcej gazet i telewizji na świecie: drobna, krótko ostrzyżona brunetka w mundurze trzyma na smyczy nagiego, rozciągniętego na podłodze więźnia. Sławetna dokumentacja tortur w więzieniu Abu Ghraib szokuje nie tylko okrucieństwem i pornograficzną wyobraźnią sprawców. W roli dręczycieli i katów występują w dodatku młode kobiety, które szczuły więźniów psami, kazały im onanizować się w ich obecności, przyczepiały przewody elektryczne do zakapturzonych ciał jeńców, fotografowały ich i same pozowały do zdjęcia na tle nagich ofiar. Wśród siedmiu żołnierzy żandarmerii wojskowej oskarżonych o tortury są aż trzy umundurowane przedstawicielki płci zwanej kiedyś słabą lub piękną. A więzienie wojskowe Abu Ghraib podlegało generał brygady Janis Karpinski (z domu Beam).

Nie jest całkiem jasne, czy przełożeni bezpośrednich sprawców nie wiedzieli, jakim poniżeniem jest dla mężczyzny-muzułmanina obnażenie ciała przed kobietą. A może było odwrotnie – specjalnie wymyślono ten wyrafinowany rodzaj dręczenia więźniów. Gwoli ...