POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 30 (3069) z dnia 2016-07-20; s. 38-39

Społeczeństwo

Elżbieta Turlej

Mocni w ptaku

W wylęgu kazuarów hełmiastych, ogromnych ptaków nielotów, stajemy się światową potęgą. Kluczem do sukcesu okazuje się wzór ojcostwa.

Przyjechał z Holandii. Hodowlany, bez doświadczeń ze środowiska naturalnego: lasów deszczowych Nowej Gwinei i Australii. Nieświadomy, że można mieć swoje, nawet pięciokilometrowe terytorium, na które nie wolno wejść innemu. A innej – tylko w określonym czasie i wyłącznie na jego warunkach.

W Łodzi dostał sto metrów kwadratowych. Na nich drzewa, ściany, dach. Pod nim jedzenie: jabłka, buraki, myszy, skorupy jajek. W lasach deszczowych niektóre gatunki roślin kiełkowały dopiero po przejściu przez jego układ pokarmowy. Tu nie było na to warunków, poza tym wszystko, co przetrawił, było natychmiast sprzątane.

Za furtką oddzielającą podobny metraż kręciła się przedstawicielka jego gatunku. Większa, cięższa i starsza. On zmieniał umaszczenie na rude, tamta miała imponująco czarne pióra, twardą narośl na głowie i ostre, masywne pazury. Co roku o tej samej porze tamta wydawała dudniące, wibrujące dźwięki. On podbiegał wtedy do furtki, wystawiał głowę, nasłuchiwał. Ale kiedy po pięciu latach ...