POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 30 (3220) z dnia 2019-07-24; s. 24-26

Społeczeństwo

Joanna Podgórska

Modlitwa za seks

Unikanie kobiet, umartwianie i sport – tymi metodami młodzi klerycy mają walczyć z popędem. Seksualność to w polskich seminariach temat tabu. Jednak pod wpływem pedofilskich skandali wokół tematu robi się coraz głośniej.

A jak te sprawy? – usłyszał Kamil podczas pierwszej rozmowy z kierownikiem duchownym. W pierwszym momencie nie zrozumiał, o co chodzi. – Jakie sprawy? – zapytał. – No „te” – zrozumiał, że kierownik duchowny pyta o seks, ale ma kłopoty z głośnym wypowiedzeniem tego słowa. Odpowiedział, że w porządku. Przez pięć lat seminarium to była właściwie jedyna rozmowa na temat seksualności.

W programie seminarium nie ma czegoś takiego jak edukacja seksualna. Od przełożonych zależy, czy prowadzone są jakiekolwiek zajęcia na ten temat. Najczęściej rzecz sprowadza się do indywidualnych rozmów z kierownikami duchownymi.

Dwie rozmowy rocznie. On jeden, nas siedemdziesięciu – wspomina Andrzej, absolwent seminarium zakonnego. – Zdanie wytrych brzmiało, że każdy jest odpowiedzialny za własną formację. Czyli ma radzić sobie sam.

Seweryn Mosz, były zakonnik, karmelita bosy, twierdzi, że w większości przypadków kierownicy duchowni nawet gdyby chcieli, nie potrafiliby pomóc podopiecznym, bo byli do tego kompletnie nieprzygotowani. – Miałem wrażenie, że dla nich to najbardziej niewdzięczna praca, ...