POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 48 (3188) z dnia 2018-11-28; s. 66-68

Ludzie i style

Aleksandra Żelazińska

Modły przed ekranem

Statystyczny młody Polak coraz rzadziej chodzi do kościoła. I nie musi. Dobrą Nowinę znajdzie w internecie.

W sieci nie widać, że kościoły pustoszeją. Tymczasem, jak wynika z badań ośrodka Pew Research Center, tylko 16 proc. Polaków poniżej 40. roku życia uważa religię za coś „bardzo ważnego” i tylko 26 proc. wybiera się co tydzień na mszę. Na sakramenty, jak ślub czy chrzest, młodzi decydują się później niż poprzednie pokolenia albo wcale. Filmy takie jak „Kler” Wojciecha Smarzowskiego i książki takie jak „Dzieci księży” Marty Abramowicz (klasyfikowane przez Google, co ciekawe, jako literatura podróżnicza), a przede wszystkim głośne afery, flirty z władzą i niejasne biznesy nie przynoszą Kościołowi chluby czy popularności.

Za to w internecie Kościół ma się całkiem dobrze, bo na ogół nie jest tak wyraźnie instytucjonalny, doktrynalny, niedostępny czy wykluczający. Jest przy tym interaktywny, chce słuchać. Przemawia prostszym językiem, a nie kaznodziejskim żargonem. Ale też – co na szczytach kościelnej hierarchii już nie musi się podobać – wymyka się spod jakiejkolwiek kurateli. Przykładem bardzo aktywny w internecie były ksiądz Jacek Międlar. W 2016 r. Zgromadzenie ...