POLITYKA

Sobota, 17 sierpnia 2019

Polityka - nr 28 (2409) z dnia 2003-07-12; s. 82-83

Społeczeństwo / Sport / Jak przygotować mistrza

Jan Blecharz

Mój hit to KOP

Polski sport ma dziś jednego prawdziwego mistrza: Adama Małysza. To nie jest tylko kwestia talentu. Ludzie współpracujący z Małyszem, w tym psycholog dr Jan Blecharz, potrafili wywołać w nim niezwykłą motywację do sukcesu, dziwnie obcą choćby naszym piłkarzom. Czy recepta Małysza mogłaby pomóc innym sportowcom?

Współczesne gwiazdy sportu korzystają coraz częściej z pomocy specjalistów – psychologów sportu, nazywanych też trenerami mentalnymi. U podstaw mistrzostwa sportowego znajduje się motywacja, którą można porównać do sprężyny wprowadzającej w ruch cały mechanizm osiągania sukcesu. Motywacja oddziałuje na wszystko inne: formę fizyczną, trening techniczny i taktyczny, przygotowanie psychiczne, a nawet styl życia, łącznie ze snem, dietą i relacjami z innymi ludźmi. Winna mieć ona charakter długofalowy, gdyż o wygranej w zawodach nie decyduje to, co się dzieje w dniu ich rozgrywania, ale w dniach, tygodniach, a nawet miesiącach je poprzedzających. Składa się na nią potrzeba rywalizacji oraz umiejętność koncentracji na zadaniu, blokująca lęk poznawczy (co będzie, jak mi się nie uda, co powiedzą, napiszą o mnie, jak jestem postrzegany w tym momencie przez widzów, jak wyglądam w ich oczach? ).

Mistrzowie sportu potrafią radzić sobie z lękiem poznawczym w bardzo różny, często niekonwencjonalny sposób. Tuż przed rozpoczęciem jednego z konkursó...

Lekarze okresowi

I.K.

Pracownicy krakowskiej AWF: prof. Jerzy Żołądź – fizjolog, i dr Jan Blecharz – psycholog, 30 maja br. przestali być członkami zespołu szkoleniowego Adama Małysza. Polski Związek Narciarski nie przedłużył z nimi umowy. Obaj szkoleniowcy współpracowali z kadrą polskich narciarzy od kilku lat: Żołądź – od czterech, Blecharz – od pięciu. Pod ich opieką Małysz zdobył dwa medale na olimpiadzie w Salt Lake City, cztery na mistrzostwach świata (w tym trzy złote) oraz trzy razy pod rząd Puchar Świata. Prezes PZN Paweł Włodarczyk twierdzi, że polskim skoczkom nie jest potrzebna ciągła obecność fizjologa i psychologa – wystarczą okresowe konsultacje. Ponadto żądania płacowe obu szkoleniowców znacznie przekraczają możliwości PZN, a w sezonie 2003/04 nie odbędą się ani mistrzostwa świata, ani olimpiada. Żołądź i Blecharz odpierają zarzuty prezesa dotyczące wygórowanych zarobków. Po miesięcznym oczekiwaniu pod koniec czerwca wystosowali do kierownictwa PZN list z podziękowaniem za dotychczasową współpracę, jak dotąd bez odpowiedzi. Przebywający obecnie na zgrupowaniu kadry narciarskiej w Ramsau (Austria) trener Apoloniusz Tajner podkreśla konieczność utrzymania grona szkoleniowców w dotychczasowym składzie.

I.K.