POLITYKA

Piątek, 19 kwietnia 2019

Polityka - nr 51 (3191) z dnia 2018-12-19; s. 142-143

Felietony / Passent

Daniel Passent

Mój pierwszy raz

Felieton interaktywny, napisany przez przyjaciółki i przyjaciół autora.

Widmo krąży po mediach – widmo interaktywne. W języku mediów interaktywny to taki program, w którym zamiast senatora Marka Borowskiego czy profesor Jadwigi Staniszkis na antenie radia i telewizji rozlegają się telefony od słuchaczy. Słuchacze i widzowie zamiast słuchać i patrzeć – sami zaczynają mówić. Błędne koło – słuchacze słuchają słuchaczy, a w studiu zostawia się tylko dyżurnego, który odbiera telefony i mówi: „Dzwoni pan Waldemar z Kościerzyny”.

Program interaktywny oznacza upragnioną wymianę elit, gdyż trudno sobie wyobrazić, iż były prezydent czy członek akademii nauk wieczorami telefonuje do radia, by przekazać swoje stanowisko w sprawie szczepień lub Unii Europejskiej. Nawet ambasador Mosbacher nie telefonuje do premiera po nocach, tylko przekazuje swoje refleksje na piśmie. (Premiera trudno zresztą złapać telefonicznie, gdyż albo jest na nabożeństwie, albo na spotkaniu, albo – jak z panem Solorzem – na jednym i drugim jednocześnie). Zamiast autorytetów, zaproszonych z wielkim trudem do radia, wpuszczamy na antenę seniorów, choćby panią Janinę z Wałbrzycha, któ...