POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 45 (2477) z dnia 2004-11-06; s. 74-75

Kultura / Telerozmowy

Krystyna Lubelska

Mowa na wizji

Istotą telewizji jest ruch i obraz. Tymczasem coraz więcej w niej gadania: talk-shows, debat, rozmów, wywiadów. Jak się tego słucha i co się robi, żeby było słuchane?

W tym sezonie w telewizji króluje konwersacja. W jej orszaku znaleźli się znani od dawna mistrzowie ceremonii (tacy jak np. Ewa Drzyzga, Tomasz Lis, Jacek Żakowski), adepci sztuki dialogu (np. Odeta Moro Figurska czy Marcin Prokop) i trefnisie (np. Kuba Wojewódzki). W studiach różnych stacji pobrzmiewają, niczym na salonach, odgłosy dyskusji, sporów, przekomarzań, a stół okrągły lub kwadratowy stał się zasadniczym elementem dekoracji. Powodzeniem też cieszą się leżanki i kanapy, na których pokładają się, w zależności od przyjętej konwencji, gospodarze programu lub ich goście. Do mebli na telewizyjnym wyposażeniu można było zaliczyć też obrotowy fotel, który sprawił, że były prezes TVP Robert Kwiatkowski, odpytywany przez Piotra Najsztuba, kręcił się niczym na karuzeli.

Telewizja próbuje dać Polakom to, czego od dawna, skupieni przed ekranem, nie uprawiają w domu, a więc poczucie wspólnoty, jakie można osiągnąć dzięki wymianie choćby najbłahszych myśli. Jest to oczywiście terapia zastępcza. Obserwowanie telewizyjnych rozmów, często podlanych sosem dodatkowych atrakcji, daje publicznoś...