POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 21 (3211) z dnia 2019-05-22; s. 29-31

Na Wybory

Ewa Siedlecka

Może jestem naiwny

Rozmowa z Wojciechem Hermelińskim, byłym przewodniczącym Państwowej Komisji Wyborczej, o tym, czy wyborom w Polsce nie zagrażają manipulacje władzy.

EWA SIEDLECKA: – Czy ma pan jakieś obawy w związku z nadchodzącymi wyborami?
WOJCIECH HERMELIŃSKI: – Gdy dwa lata temu pojawił się projekt nowego kodeksu wyborczego, mieliśmy mnóstwo obaw. Na szczęście po wyborach samorządowych ze znacznej części złych zmian się wycofano. Nie ma dwóch komisji: jednej do wyborów, drugiej do liczenia głosów. Nie ma monitorowania wyborów za pomocą kamer, co naruszało unijne rozporządzenie RODO. Niestety, pozostało rozwiązanie, że komisarzami wyborczymi nie muszą już być sędziowie. Obawialiśmy się, że wyznaczeni przez władzę polityczną komisarze mogą być podatni na jej wpływy, ale praktyka pokazała, że około połowa komisarzy to nadal sędziowie. A do pracy nowych komisarzy nie było poważnych zastrzeżeń. PKW uchyliła niewiele ich postanowień.

Teraz komisarze będą mieli większą władzę: ustalania okręgów wyborczych. A wiadomo, że to newralgiczna sprawa, bo można je tak wykroić, żeby dawały fory konkretnemu komitetowi wyborczemu.
Jeśli chodzi o wybory do europarlamentu, to bez znaczenia, bo okrę...

Wojciech Hermeliński – absolwent prawa UW, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej w latach 2014–19. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2009 r.).